Przebaczenie

Przebaczenie jest jak kamień milowy.
Rodzi się powoli w ukryciu.
Zabiera ze sobą nienawiść,
Przemienia w ogrody miłości.

Przebaczenie jest wołaniem o życie.
O oddech.
O wolność i miłość.

Przebaczenie jest świadectwem,
że żyć znaczy umierać,
że zwycięża miłość.

***

Rozpakowujesz życie
Jak prezent.
Łapczywie
Z napięciem

Nie bierzesz pod uwagę niepowodzenia.
Pragniesz się nim zachłysnąć.
Kochasz do bólu.

Nie rozumiesz jeszcze, że ŻYĆ znaczy umierać po trochu.
Dawać siebie.

Rozpakowujesz życie
Jak prezent
Wiesz, że bez miłości
Nie przeżyjes

A ona,
Na przekór wszystkiemu
Ukryła się przed światem,
W drugim człowieku.

Ja Jestem

Zmartwychwstały Jezus przychodzi do nas dzisiaj. Do mnie, do Ciebie. A my boimy się. Boimy się co życie przyniesie, dlatego rozpamiętujemy naszą przeszłość. Boimy się zaufać innym, dlatego jesteśmy zamknięci. Boimy się wpuścić Jezusa do naszego życia, bo tak naprawdę wolimy sami snuć wizje naszej przyszłości. A on przychodzi i mówi: „nie bójcie się, bo Ja jestem.”
W Starym Testamencie Bóg objawia swoje Imię: JESTEM KTÓRY JESTEM. I to się nie zmieniło. On jest Bogiem, z nami. Bogiem, który JEST.

On pragnie wejść w nasze życie, uzdrawiać przeszłość, być z nami dziś i prowadzić nas każdego dnia. Jesteśmy dla Niego ważni. Jesteśmy Jego całym światem.

Narodzić się na nowo

Tags

,

Narodzić się na nowo to nie znaczy odciąć się od przeszłości, przekreślić ją.

Jezus mówiąc,  że mamy narodzić się na nowo, pragnie abyśmy zaprosili Go do naszego życia. On chce wchodzić w nasze wczoraj, dziś i jutro. Pragnie uzdrawiać wszystko co było chore, złe i trudne. Nie przekreśla tego, ale ma moc zamieniać to w dobro.

Pragnie uczestniczyć w naszym życiu, w codzienności naszej. Przekonuje nas o swojej miłości. Jestem który Jestem – to Jego Imię. I On chce BYĆ w tym wszystkim,  co nas określa, tworzy a także w tym co nas ogranicza.

Narodzić się na nowo to pozwolić Bogu nas kochać.

 

 

 

 

„I nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym.”

Tags

,

„I nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym.”
Mimo tego, że On dokonał największego dzieła, jeszcze nie wierzą. Nie wszyscy. Boją się. On umarł, pokonał szatana i śmierć i powstał z martwych. A oni potrzebują jeszcze znaków.
Tak to już jest z nami, że potrzebujemy znaków. Jesteśmy niedowiarkami jak św Tomasz. Mimo znaków, cudów. I On je ciągle daje. Każdego dnia. Bo kocha. Ukochał człowieka do końca i jest wierny. Nie wylicza nam naszych niewierności, słabości. Daje raczej kolejną szansę. Chce być przy nas w każdym momencie. Pragnie wchodzić w naszą codzienność. Przemieniać ją.

Idźcie i głoście

Tags

,

Nie dali temu wiary.
Tak sobie myślę, że cierpliwość Pana Boga jest przeogromna. Czyni tyle znaków, cudów a my nie wierzymy. Ciągle powtarzamy to niemożliwe, nie wierzę. Apostołowie też nie wierzyli. Musieli zobaczyć. Musieli Go spotkać.
Pan Jezus wyrzuca im brak wiary. Ale przychodzi do nich. Idzie dalej, bo posyła ich aby szli i głosili. Ich, którzy nie chcieli słuchać świadków, sami mają świadczyć.
Bóg posyła dziś. Posyła mnie i ciebie. Nie ocenia naszej wiary, ale chce abyśmy byli świadkami.

Przejdź do paska narzędzi